Petycja w sprawie szczepienia przeciwko wściekliźnie w sejmie
To miał być kolejny dzień walki z wiatrakami, a okazał się przełomem. Nasza petycja dotycząca zmiany archaicznych przepisów o szczepieniach psów przeciwko wściekliźnie trafiła pod obrady sejmowej Komisji do Spraw Petycji. Z dumą informujemy: wbrew ogromnemu oporowi „betonu”, petycja została przyjęta i skierowana do dalszych prac!
Od lat postulujemy o prawo oparte na medycynie opartej na faktach (EBM) i Charakterystyce Produktu Leczniczego (ChPL). Mówimy głośno: jeśli producent na podstawie badań klinicznych gwarantuje skuteczność szczepionki na 3 lata, zmuszanie do szczepienia co rok nie ma naukowego uzasadnienia. Posiedzenie komisji wyraźnie pokazało jednak, komu zależy na utrzymaniu starych, 70-letnich nawyków.
Starcia podczas komisji: kto i co powiedział?
Obrady obnażyły opór systemu, z którym walczymy od dawna. Zamiast otwartości na postęp medycyny, usłyszeliśmy znajome mantry.
Przedstawicielka Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (lek. wet. Magdalena Bartosińska) stanowczo opowiedziała się za utrzymaniem corocznego obowiązku, argumentując to m.in. brakiem statusu kraju wolnego od wścieklizny w Polsce oraz zagrożeniem zza wschodniej granicy. Jej wniosek był jasny: Ministerstwo nawet nie rozważało i nie planuje zmiany tych przepisów.
Prawdziwy atak przypuścił jednak lek. wet. Jacek Łukaszewicz, członek Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, który wprost wniósł o oddalenie naszej petycji. W swoim wystąpieniu bagatelizował rolę Charakterystyki Produktu Leczniczego (ChPL), sprowadzając ją niemal do zwykłej „ulotki”. Co gorsza, użył skandalicznego argumentu, sugerując, że pod petycją zebrano ponad 24 tysiące podpisów dzięki zaangażowaniu… „ruchu antyszczepionkowego”.
To jawna próba dyskredytacji nas – opiekunów, którzy chcą szczepić swoje psy, ale mądrze, bezpiecznie i zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, a nie dla samego napędzania zysków ze sprzedaży szczepionek!
Głos rozsądku wygrywa z absurdem
Na szczęście, po naszej stronie stanęły twarde fakty i przedstawiciele komisji, którzy nie dali się zwieść.
Poseł sprawozdawca dr n. med. Krzysztof Bojarski punktował braki w logice przeciwników petycji. Jak trafnie zauważył, nikt nie kwestionuje potrzeby szczepień. Apelujemy jedynie o dostosowanie przepisów do dzisiejszej wiedzy medycznej.
„Jeżeli w charakterystyce na podstawie (…) badań klinicznych jest to udokumentowane, udowodnione, że skuteczność danej szczepionki jest trzyletnia, to wydaje się nieuzasadnione w tej sytuacji powtarzać tego szczepienia co roku. Tym bardziej, że każde takie szczepienie (…) zawsze niesie ze sobą ryzyko wystąpienia odczynów poszczepiennych.” – argumentował poseł Bojarski.
Zwrócił też uwagę na absurdalne porównania: „Chorujemy, stosujemy antybiotyk, producent na podstawie badań mówi, że stosujemy go raz na 12 godzin, a Pani mówi: stosujemy co 4 godziny, to będziemy zdrowsi. Nie będziemy zdrowsi (…), narazimy tylko nasz organizm na negatywne skutki.”
Poseł ostro zareagował też na słowa przedstawiciela Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej: „Zabrzmiało to jak treści antyszczepionkowców, a nie lekarza (…) ChPL to nie jest ulotka. To jest bardzo poważny dokument oparty o szereg badań klinicznych.”
Głos rozsądku wsparł także Sławomir Piechota (stały doradca komisji), zauważając, że wobec szybkich zmian w farmakologii, stare zasady nie powinny być bezrefleksyjnie utrzymywane, a nasza petycja jest „racjonalnie uargumentowana”.
Efekt? Idziemy dalej!
Argumenty posła Bojarskiego i doradcy okazały się na tyle silne, że pomimo sprzeciwów Ministerstwa i Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, komisja jednogłośnie przyjęła wniosek o wystąpienie z dezyderatem (formalnym pismem) do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o szczegółowe przeanalizowanie naszych postulatów!
To wygrana bitwa, ale walka wciąż trwa!
Planowaliśmy, że na tym etapie nasza rola powoli się skończy, oddając sprawę w ręce posłów. Jednak bezczelność niektórych urzędników i skala dezinformacji (w tym wyzywanie nas od antyszczepionkowców) nie pozwalają nam na obojętność. Presja musi trwać dalej!
Wesprzyj nasze działania
Przed nami kolejne etapy prac i odpieranie ataków, w tym kosztownych pozwów typu SLAPP. Nie mamy za sobą wielkich korporacji – działamy dzięki Wam. Pomóż nam sfinansować kolejne analizy prawne i dalszą walkę i wpłać na zrzutkę.
Włącz się do Sierpniowej Ofensywy!
Poświęć 2 minuty i pokaż urzędnikom, że nasza frustracja i determinacja sięgają zenitu. Wysyłaj mailem gotowe wnioski do Ministerstwa Rolnictwa, niech poczują nasz oddech na plecach: przejdź do strony z instrukcjami.
Zapraszamy na naszą stronę: Poradnik Weterynaryjny z informacjami na temat zdrowia psów i kotów. Zapisując się na nasz biuletyn otrzymasz przydatne porady prosto do skrzynki mailowej.
Wesprzyj nasze działania wpłacając darowiznę lub przekaż 1,5% podatku.
Dziękujemy!





Szczepionka działa przez 3 lata, ale sprzeciwiają się ci, którzy by na tym stracili, producenci, weterynarze ,oczywiście ci bez skrupułów, dla zysku ,dla pieniędzy i to jest w porządku? Nie jestem antyszczepionkowcem, ale nie chcę też szkodzić swoim członkom rodziny!